Moje akwarium

Prehistoria (czyli moje pierwsze akwarium)

Pierwsze moje akwarium założyłem jako dzieciak jeszcze w podstawówce. Był to mały baniak ok 45 l. Oczywiście grzałka, pompka i mnóstwo rybek; głównie Gupików i Mieczyków. Jak każdy początkujący walczyłem ciągle z plagą glonów, które ciągle i nieustannie oblepiały mi wszystkie ścianki akwarium. Comiesięczne czyszczenie baniaczka i wymiana wody była normą. Mimo tych licznych przeciwności:), najsilniejsze wspomnienia związane z tamtym czasem to właśnie nocne, godzinne gapienie się na rybki przy blasku żarówki świecącej się całą dobę( !:) ).

Koniec zaczął się, gdy przez przypadek siostra zagotowała mi całe akwarium (grzałka bez termostatu). Jeszcze podjąłem próby reaktywacji w nowym baniaku, ale jak się zaraz na początku okazało, przeciekał. Mając wiele nieprzyjemnych doświadczeń z klejeniem, zrezygnowałem z rybek; niestety.

Czasy współczesne (obecne akwarium)

Mając wciąż w głowie te miłe wspomnienia, po "odnowieniu" pokoju postanowiłem założyć na nowo akwarium. Mój obecny baniaczek ma 112 l. Na początek zakupiłem sprzęt, wlałem wodę, odczekałem tydzień i zacząłem kupować po kilka rybek. I tak po 2-3 tygodniach miałem już pełną obsadę, tzn.:

Wpuszczając Kiryski do akwarium byłem pewien, że były dwa. Ale przez następny tydzień widziałem, mimo licznych poszukiwań, tylko jednego. Nie umiejąc tego wytłumaczyć, dokupiłem jeszcze jednego Kiryska. Po tygodniu okazało się że mam trzy - zguba się odnalazła. Również w czasie szybkiego wzrostu Mieczyków okazało się, że zamiast trzech samców mam jedną samicę i dwóch samców. Oczywiście Gupiki i Mieczyki już na dzień dobry zaczęły się intensywnie rozmnażać:).

Po niedługim czasie samce Mieczyki zaczęły dość ostro walczyć ze sobą, jak również z Labeo. Po krótkim czasie Labeo skończył swój żywot. Chcąc zapobiec wykończeniu jednego Mieczyka przez drugiego oraz przybywaniu małych Mieczyków, zamieniłem samice na kolejnego samca i tak miałem już trzech samców. Oczywiście boje trochę ustały, choć nie zostały zaprzestane. Dokupiłem kolejnego Labeo, mając nadzieję, że teraz już spokojnie zadomowi się w zbiorniku. Niestety przeżył tylko ok. tygodnia. Już nie kupiłem kolejnego. Dzięki moim parom mam obecnie cztery małe Mieczyki i trzy Gupiki. Więc moja obsada na dzień dzisiejszy to:

Kłopoty cywilizacyjne

Prędzej czy później właśnie tak musiało się stać. Przeczytawszy mnóstwo artykułów o hodowli rybek oczywiście nie pochłonąłem całej wiedzy z tej dziedziny:). Więc po kilkukrotnym przekarmieniu rybek, przy małej liczbie roślin oraz po dokładnym wyczyszczeniu filtra pod bieżącą wodą (sic!!!), akwarium zakwitło.

Część dalsza

 ||  (X)HTML 1.0  ||  CSS  || Webmaster: Tomasz Wyspiański